Spis

Blog autorski grupy Ailes

22 listopada 2014

Rysunek w sercu

Tytuł: Rysunek w sercu

Autor: Wioletta Szulc

Wydawnictwo: Novae Res

Rok wydania: 2013

ISBN: 9788377229057

Stron: 340

Gatunek: romans paranormalny







     Każdy pisarz ma za sobą debiut, bardziej lub mniej udany, ale zawsze ważny dla dalszego rozwoju literackiego. "Rysunek w sercu" jest pierwszą wydaną przez Wiolettę Szulc powieścią. W poniższej opinii postaram się odpowiedzieć na pytanie czy warto sięgnąć po tę pozycję.

     Wydawać by się mogło, że tematyka wampiryzmu została wyeksploatowana w literaturze do granic możliwości, jednak pani Wioletcie Szulc udało się stworzyć powieść, która nie nuży wtórnością. Dodatkowym atutem jest umiejscowienie akcji utworu w Polsce. Choć liczne serie wampiryczne przybyłe do nas zza granicy, mogą ugruntować w czytelnikach odmienne przekonanie, wampiry są tak naprawdę wytworem słowiańskich wierzeń.
     Powieść rozpoczyna się dość spokojnie, nic nie zapowiada tego, że w kolejnych rozdziałach będziemy mieć do czynienia z wątkiem paranormalnym. Czytając poszczególne fragmenty, niecierpliwie oczekiwałam na dalszy rozwój zdarzeń, choć sam pierwszy rozdział nie pochłonął mnie do końca. Na szczęście akcja wraz z kolejnymi stronami systematycznie nabiera tempa, pojawiają się nowe tajemnice i niedopowiedzenia, których rozwiązania nieraz są naprawdę zaskakujące.

      W powieści widoczna jest niezwykła dojrzałość w przelewaniu przez autorkę na papier swoich pomysłów. Odniosłam wrażenie, że każdy wyraz zajmował przemyślane miejsce, nie było przypadkowych zdań, które zaburzałyby kompozycję. Lubię historie, w których wyobraźnia może pracować na wysokich obrotach, gdzie oczyma duszy widzę nawet najdrobniejsze szczegóły otoczenia. Jednocześnie styl, jakim pisany jest "Rysunek w sercu" nie sprawia problemów w odbiorze. Jego prostota, a zarazem plastyczność świetnie oddają klimat.

     Tym, co odróżnia "Rysunek w sercu" od wielu pozycji poruszających tematykę wampiryzmu jest bez wątpienia skupienie się na emocjach towarzyszących uczuciu rodzącemu się między główną heroiną, a wampirem. Nie ma tutaj wprowadzanej na siłę akcji rodem z filmów sensacyjnych, zamiast tego mamy swego rodzaju nostalgię oraz magiczny klimat. Powieść jest kierowana raczej głównie do kobiet lubujących się w romansach, a także wielbicielek wątków paranormalnych. Dobrze nadaje się do wieczornego, odprężającego czytania przy kawie.
     Miłym dodatkiem do całości są wyważone sceny erotyczne. Nie są one przesłodzone, a w odpowiednich momentach przybierają pełen pasji, wręcz dziki charakter, co dobrze oddaje naturę Adama, który mimo wszystkich swych starań nadal pozostaje drapieżnikiem.
     Sami bohaterowie wykreowani są w dość ciekawy sposób. Nie są postaciami czarno - białymi, mają własne wady i zalety, ich zachowania są spójne i przeważnie wiarygodne. Anna jest drobną i na pozór bezbronną kobietą, która zapanowała nad silnym wampirem. Potrafi podążać za głosem serca, jest prostoduszna. Z jednej strony nieśmiała kobieta, skrywa w sobie pokłady namiętności, które skutecznie przelewa na swojego wybranka. Nie jestem do końca fanką tak skonstruowanych postaci kobiecych, dlatego ciekawsza wydała mi się kreacja Adama. Ten wampir, który przez trzy wieki żył w cieniu tragicznych doświadczeń, poznając właściwą kobietę, otwiera się na miłość. Jest uosobieniem kobiecych marzeń: przystojny, szarmancki, wierny, potrafiący poświęcić nawet siebie, by uratować swoją ukochaną, z wieków swej egzystencji potrafił wydobyć to, co najlepsze. Pewnie wiele czytelniczek znajdzie w nim odbicie wymarzonego mężczyzny.
     Jeszcze jedną postacią zasługującą na wspomnienie jest Jurij, wampir starszy od Ostrowskiego, uważający, że z racji wieku ma większe prawa do Anny. Mężczyzna zdolny posunąć się do wszystkiego, byle tylko osiągnąć zamierzony cel. Muszę przyznać, że był moim ulubionym bohaterem, a jego obecność wprowadziła do powieści trochę większego napięcia.
     Dodatkowe słowa uznania należą się za niezwykle subtelną, magnetyczną i zachęcającą okładkę.

     Podsumowując: Myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić powieść "Rysunek w sercu" nie tylko osobom, które gustują w romansach paranormalnych oraz fanom opowieści o wampirach, ale również wielbicielom dobrze ukazanych emocji oraz opisów pobudzających wyobraźnię. Autorce pozostaje mi tylko życzyć nowych, zaskakujących pomysłów do kolejnych powieści, które z pewnością będę czytać.

     Autor recenzji: Noemi Vain

Polecamy i zapraszamy do odwiedzin bloga pani Wioletty:


Można tam przeczytać więcej tekstów, które również wyszły spod pióra Autorki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze mile widziane...